Loading
Życie, Żywienie

Czysta vs brudna dieta.

Świadomość prawidłowego odżywiania w celu utrzymania zdrowia, oraz możliwości wpływania na kompozycję swojego ciała wyraźnie wzrosła ostatnimi czasy. Jednak z pewną wiedzą wpuściliśmy do naszych głów również sporo mitów i półprawd. Niekiedy przyczyny takich mylnych informacji są niewinne, gdy np ktoś wyciągnął mylne wnioski z badań (co zdarza się w sumie dosyć często). Może też być tak (niestety), że takie informacje są wykreowane celowo, by np namówić do wyboru akurat danego produktu.

Czysta dieta?

Pewnie słyszałeś o podziale jedzenia czy diety na „czyste” i „brudne” (czy tam śmieciowe). „Czysta”, to ten dobry wybór, zaś miano „brudna” przypadło tej złej drodze. Ok, no ale… Która to która? Może Ty mi pomożesz określić czym jest czysta dieta?

Może chodzi o unikanie za wszelką cenę produktów przetworzonych? Powodzenia. A powiedz mi czy mięso, które zawiera nawet śladową ilość antybiotyku to już jest przetworzenie? Jakie masz zdanie na temat owoców i warzyw? Czy spryskanie czyni je przetworzonymi? Czystymi? Wybacz, ale nie wykluczysz takich rzeczy ze swojego życia, chyba, że masz własną farmę. I nawóz (bo w tym ze sklepu też jest chemia :D).

Czy czysta dieta wymaga wyeliminowania cukru? Może to jest kluczowy punkt? Hej, przecież nawet Światowa Organizacja Zdrowia dopuszcza jakieś normy spożycia cukru, więc jego całkowite wyeliminowanie w moim odczuciu jest zbędne.

Czysto=szczupło?

Zdradzę Ci pewien sekret. Powiedzmy, że przez miesiąc będziesz jadł super czysto, jak najzdrowiej, zero przetworzonych produktów, zero cukru i w ogóle pił dużo wody i zielonej herbaty. Jednak będziesz przekraczał swoje zapotrzebowanie kaloryczne to wiesz co się wtedy stanie? Przytyjesz! BANG! I nie ma tu żadnych wątpliwości, nie ma co dyskutować z tym, że właśnie zapotrzebowanie kaloryczne (jeżeli chodzi o dietę) to najważniejszy element gdy mamy na myśli chudnięcie/tycie.

Czysto=zdrowo?

Jeżeli chcesz być zdrowy, potrzebujesz wszystkich witamin i minerałów. Jak się domyślasz nie wszystkie czyste produkty zawierają wszystkie witaminy. Mówiąc prosto, jeden produkt będzie miał dużą zawartość danego minerału, drugi zaś będzie miał jego śladową ilość. Z innym minerałem będzie odwrotnie. Łatwo jest więc wywnioskować, że jadłospis powinien być zróżnicowany, nie monotonny. Kiedy człowiek będzie spożywał tylko popularny ryż z kurczakiem i brokułem przez długi czas, nie zmieniając menu, może narazić się na braki witamin i minerałów. Czyli nie do końca zdrowo, co ?:)

Drugim ukrytym, negatywnym efektem czystej diety, może być zbyt duża ilość błonnika. Tak, z tym jakże zdrowym błonnikiem można też przesadzić, w efekcie nabawić się problemów z żołądkiem (aka biegunka). Mało tego, przesadzanie z ilością błonnika, może skutkować obniżeniem wykorzystania minerałów i witamin (które tak pieczołowicie dostarczamy). Z tego miejsca chce pozdrowić wszystkie osoby, które trzymają „czystą michę”, przy tym suplementując błonnik :D.

Zdrowa głowa.

Zdrowie psychiczne jest bardzo ważne, na równi z fizycznym. Kształtując sylwetkę, powinniśmy celować w jak najniższy koszt psychiczny. Zbyt radykalne podejście może się naprawdę na nas źle odbić. Im większe restrykcję na siebie nakładasz, tym głowa przyjmuje większe ciosy. Pamiętajmy, że swoją fizyczność (sylwetkę) stosunkowo łatwo jest „naprawić”. Z psychiką bywa gorzej, o stokroć.

Czysty biznes.

Nie obejdzie się bez nawiązania do wstępu. Wiele firm działa pod modę bycia fit. Na wielu opakowaniach można zauważyć wiele nawiązań do tego, że produkt jest dietetyczny. Rzeczywistość jednak bywa różna. Batony, czy płatki pod szyldem „fit” niekiedy zawierające więcej cukru niż te standardowe. Jajka „wolne od GMO”, serio? Każde inne z półki są bez GMO, ot taki chwycik reklamowy… :). Czytaj skład, serio. Zaoszczędzisz parę groszy.