Loading
Sen ciekawi.

Sen ciekawi.

Powszechnie przyjęło się, że gdy chcesz się wysypiać i odpowiednio regenerować, powinieneś spać co najmniej 8h. Niektórzy mówią nawet o większej liczbie godzin. Pytanie tylko, czy można wsadzać wszystkich do jednego worka. Jak w niemal wszystkich aspektach życia, okazuje się, że nie. Sen nadal jest stosunkowo słabo przez nas rozumiany. Jednak w niektórych aspektach, naukowcy zgadzają się. Z tego co już udało się ustalić, mi osobiście udało się skorzystać. Może i udać się Tobie. Jest to też po prostu ciekawy temat, bardziej złożony niż by to mogło się wydawać.

W tym wpisie chcę Tobie przedstawić, czym tak bardzo zainteresował mnie sen (głównie faza REM). Chcę również, by osoby, które cierpią na bezsenność, mogły zweryfikować jeszcze raz swoje objawy. Może i znajdzie się jakiś life hack, które tak uwielbiam :). Ok, lets go.

 

Sen=fazy.

Gdy już uda Ci się zasnąć, w pierwszej fazie śpisz snem płytkim. Mięśnie się rozluźniają, zwalnia oddech. Drugą fazą jest sen głęboki (istota snu). To podczas tej fazy naprawdę wypoczywasz i regenerujesz się (praca mózgu wyhamowuje o 70-80%).  Jest to z pewnością najważniejsza faza. Cykl snu kończy faza REM (aktywność mózgu się zwiększa). Cykle w ciągu nocy powtarzają się od 3-5 razy. Żeby prawidłowo się zregenerować i wyspać potrzebujesz łącznie 1,5-2h snu głębokiego. Odpowiada to różnym ilościom snu jako całego procesu. Wskazania są takie:

osoby młode: 8-9h

studenci: 7-8h

~40-latkowie: 6h

osoby starsze: 5h

Jak widać popularne 8 godzin dziennie może być zbyt dużą ilością snu dla pewnych grup. W następnej części wpisu będzie też między innymi o tym, że zbyt długo to też nie dobrze.

REM

Bardzo ciekawa faza. Trwa 20-25% czasu cyklu snu. Co ciekawe nasz mózg uaktywnia się podczas niej. Ciało jednak pozostaje zwiotczałe. Być może, kiedyś doświadczyłeś tego, gdy w nocy przebudziłeś się i za cholerę nie mogłeś się ruszyć, jakbyś był sparaliżowany. Kilka razy miałem tą nie-przyjemność, trochę straszne przeżycie :).

To podczas REM śnimy (marzenia senne). Wiele wskazuje też na to, że podczas REM dochodzi do przeglądania wspomnień, czyli faza ta może odgrywać pewną rolę w utrwalaniu pamięci.

Okres REM jest czasem, w który powinniśmy celować z obudzeniem się. Paradoksem jest to, że gdy prześpimy  6h i do wybudzenia dojdzie w fazie REM, możemy się czuć bardziej wyspani niż gdy po 8h snu obudzimy się w fazie głębokiej. Dziwne? Gdy wyrwiemy się z łóżka podczas snu głębokiego, gdy mózg jest stopniowo wyłączany i jest w najgłębszym relaksie, będziemy rozkojarzeni i bardzo dużo czasu zajmie nam dojście do siebie. Wyjście z łóżka wtedy, jest bardzo trudne ;D. Ja idąc tym tokiem, skróciłem swój sen, i jak byłem zaskoczony gdy okazało się, że czuje się lepiej za dnia niż wtedy, gdy spałem dłużej. Prawie na pewno, wcześniej budzik wyrywał mnie z głębokiej fazy snu. Ty też możesz poeksperymentować gdy rano czujesz się przejechany przez walec. Wskazówką może być to, że jak już wiesz podczas REM śnimy, więc gdy obudzisz się podczas trwania snu, prawdopodobnie trafiłeś idealnie :).

Że niby bezsenność?

Często spotykane jest stwierdzenie, że ktoś nie mógł zasnąć całą noc. Jednak gdy naukowcy zapraszali osoby, które tak twierdziły, okazywało się, że faktycznie nie mogły zasnąć, lecz przez 15 minut, potem już spały. Dużo siedzi w naszych głowach. Lubimy sobie dużo „wkminiać”. Sam proces w którym myślę, że nie spałem, może powodować zmęczenie podczas dnia. Powodem takiego myślenia, może być też to, że przebudzamy się w środku nocy. Gdy właśnie nie wybuchła przy Tobie bomba, to zapewne stało wybudziłeś się podczas fazy REM. Co nie ma żadnego wpływu na to czy się wyśpisz, czy nie. Dlatego, że i tak po REM, następuje sen głęboki, który jest istotny. Mówiąc prościej, możesz w nocy wstawać siku nawet 2-3 razy i się zregenerujesz.

Power nap/coffee nap

Prócz nocy, najczęstszą porą, gdy człowieka ogarnia senność jest 14:00-16:00 (smutny fakt, ale pokrywa się to nawet z krzywą wypadków). Nap, czyli z angielskiego drzemka. Próbowałem kilka razy kofeinowej drzemki. Jeżeli masz możliwość, to jest to naprawdę game changer (sprawdza się właśnie między 14:00 a 16:00). Może wydać się to dziwne, lecz jak to ogarniesz, zmienisz zdanie. Chodzi o to, że gdy poczujesz senność, wypijasz kawę. Z ostatnim łykiem nastawiasz budzik na 15-20 minut, po czym kładziesz się by drzemać :).  Kofeina nie dociera do mózgu od razu. Wybudza Cię podczas drzemki (ważne, żeby to było przed włączeniem się fazy głębokiej, ale 20 min powinno być idealnie). Efekt pobudzenia jest lepszy niż sama drzemka, czy sama kawa.

Przy takim działaniu, możemy spróbować jeszcze jednego. Naukowcy wykazali, że gdy nauczysz czegoś  szczura i dasz mu się zdrzemnąć, zapamięta to na dłużej. Może to być cenna wskazówka i dla Ciebie. Co gdyby drzemka po nauce danego materiału powodowała u Ciebie taki efekt? Byłoby chyba spoko,co ?

 

Category: FunŻycie

8 Comments

Dodaj komentarz

  • Magda
    21 września 2017

    Na swoich studiach uczyłam się trochę na temat snu, wiele z tych informacji powtarza się także w Twoim wpisie 🙂 rzetelnie zrobiony 🙂
    Sama próbuje na własną rękę eksperymentować ze snem i jego fazami, ale czasami (w dni tak deszczowe jak dziś) mam wrażenie że zupełnie nic na niego nie działa 🙂

    Cudownego dnia!

  • Klaudia
    18 września 2017

    Wow świetny post! Czytało mi się go z przyjemnością 🙂 Ponadto dowiedziałam się wielu przydatnych rzeczy np. nigdy nie rozumiałam tego czemu czasem jak śpię 7 godzin czuję się bardziej wyspana niż jak po 11. No i też wmawiam sobie bezsenność eh. Ale jeśli chodzi o drzemki w ciągu dnia to zdecydowanie nie. Wolę kawę, bo z drzemkami u mnie jest tak, że budzę się i czuję się jeszcze gorzej niż wcześniej haha

  • dina || dinabloguje.blogspot.com
    17 września 2017

    Drzemka w ciągu dnia może być zbawieniem albo też totalnym strzałem w kolano. Tutaj dopiero ma znaczenie kiedy się obudzisz.
    Kiedyś słyszałam, że Einstein bardzo mało sypiał. Może to cecha geniuszu? Albo droga do niego 😀

    pozdrawiam 🙂

  • Mateusz
    17 września 2017

    Moja żona zawsze się zastanawiała jak to jest, kladę się spać poźno wstaję wcześnie rano i jestem wyspany :). Ja chyba idealnie trafilem z czasem mojego snu 🙂 ale dopiero teraz po przeczytaniu twojego tekstu zrobilem się swiadomy dlaczego tak jest. Oski pisz wiecej tak ciekawych tekstów, które uświadamiaja 🙂

  • Justyna Żuk
    16 września 2017

    Interesuję się świadomym snem (nie praktykuję, nie pasuje do mojego stylu życia) i wiem wszystkie te rzeczy, ale fajnie, że o tym piszesz. Drzemka kofeinowa nie jest dobra na dłuższą metę. Natomiast ostatnia rzecz, o której piszesz działa również na ludziach, to dobra metoda zapamiętywania.
    Ja dziwię się temu, że kiedy krótko śpię bardziej się wysypiam i czuję się lepiej niż kiedy śpię dłużej. 🙂
    https://pokazswepiekno.blogspot.com/

  • Dżo Flaming
    16 września 2017

    Mnie najlepiej się śpi po 9 godzi, a już do najmłodszych nie należę. Śpioch jestem 😀 Jednak, gdy zbyt długo leżakuję, zaczyna mnie boleć głowa. Niestety tyle, co śpię w tygodniu, mi nie wystarcza – zwykle to 6h. Co do drzemek, nigdy ich nie robię, bo w moim przypadku nie da się ich tak nazwać. Jeśli chciałabym zasnąć w ciągu dnia, to obudzę się… w środku nocy! 😀
    Gdzieś wyczytałam, że robiono testy, które wykazały, że najlepsze spanie to 4h + 4h, czyli 8 godzin z przerwą kilkuminutową.

  • Kolorowa dusza
    16 września 2017

    Nie lubię drzemek, jak już zasnę w ciągu dnia to cieżko mi się później ogarnąć 😉

  • Natalie Forever
    15 września 2017

    Z tym snem to różnie bywa. Czasami potrzebujemy go więcej, a czasami mniej. Zazwyczaj jak śpie dłużej niż 7-8 godzin to jestem potem strasznie niewyspana.
    http://natalie-forever.blogspot.com/