Loading
Siłownia to nie dyscyplina.

Siłownia to nie dyscyplina.

Weźmy na przykład bieganie, na pewno można powiedzieć, że jest to aktywność fizyczna. Gdy jednak popatrzeć szerzej to okaże się, że z jednej aktywności możemy wyciągnąć co najmniej kilka dyscyplin. Nie będzie to zaskoczeniem, jeżeli powiem Ci, że jedną osobę mogą jarać biegi długodystansowe, takie jak maraton, druga zaś będzie się spełniać w sprintach. Podobnie jest z siłownią, to jaką dyscyplinę sobie wybierzesz, zależy od Ciebie.

 

Zdjęcie, które dodałem we wpisie nie ma być zwykłym clickbaitem ;). Jednak chciałbym zaznaczyć, że dalej będzie trochę o dźwiganiu, które w żadnym wypadku nie jest zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Na świecie jest mnóstwo zawodniczek. Gdy wrzucają do sieci video z treningów, widać w ich oczach ten błysk. One wybrały dobrze, kochają to co robią :).

Siłownia? Masz wybór.

Domyślam się, że perspektywa robienia w kółko tego samego treningu przez wiele miesięcy może słabo zachęcać do całego przedsięwzięcia. Naturalne jest też, że coś co z początku nas jara, po czasie zaczyna nas nudzić. Tym bardziej, kiedy potrzeba sporego nakładu czasu, aby osiągnąć jakieś efekty. Kiepskim pomysłem jest trwanie w fałszywym hobby (bo to modne, bo inni to robią), to po prostu w końcu jebnie. Czy w takim razie w ogóle warto zaczynać przygodę z siłownią? Czy można zrobić coś gdy trening zacznie nas nudzić? Na pewno będzie łatwiej, gdy będziesz miał wiedzę na temat pełnego wachlarzu dyscyplin i aktywności, których łączy, lub może łączyć siłownia.

Dopóki widzisz efekty swojej pracy, dopóty się rozwijasz, a kiedy zakochasz się w progresie, trochę mniej ważny stanie się sztywny wybór dyscypliny. Dlatego też nie zamierzam tym wpisem promować którejś z nich. Chcę, żebyś wiedział, że przygoda z siłownią może być lepszą zabawą, niż może się wydawać.

Koszyk dyscyplin.

Kulturystyka. Myślę, że na większości siłowni jest to najpopularniejsze podejście do treningu siłowego. Nic dziwnego, każdy chce dobrze wyglądać. Niestety, duże mięśnie i estetyczna sylwetka nie zawsze niosą za sobą sprawność fizyczną, kondycję, czy nawet siłę. Gdy, ewentualnie podejmiesz decyzję o zmaganiach, czekają Cię zawody, gdzie sędziowie oceniają Twoją sylwetkę według własnego widzi mi się. Tobie zostaje się z tym pogodzić.

Jeżeli chodzi o dyscypliny, gdzie priorytetem jest sylwetka, było by na tyle. Rozumiem, że nie każdego musi interesować sport, gdzie Twoje główne starcie przypomina wybory miss. Czy wtedy znajdzie się coś, dla osoby, która kocha rywalizacje w której o wygranej decyduje osiągnięty wynik? Jest tego sporo:

Podnoszenie ciężarów. Dyscyplina olimpijska, składająca się z dwóch bojów, rwania i podrzutu. Mimo tego, że światowi zawodnicy używają chorych ciężarów, w tym sporcie piekielnie ważna jest technika, których nauka może trochę potrwać. Tutaj nie zaleca się zaczynać bez trenera. Nie myśl jednak, że trenując dwubój, musisz jechać na olimpiadę. Trening jest fajną zabawą, używa się wielu ćwiczeń akcesoryjnych, nie można go nazwać nudnym :).

Trójbój siłowy. Tak jak w nazwie, trzy boje (przysiad ze sztangą, wyciskanie leżąc, martwy ciąg). Dążysz do osiągnięcia jak najwyższego wyniku (suma trzech wyników). Warto pierw nauczyć się poprawnej techniki, zanim wejdziemy na ciężary. Tak samo jak w dwuboju nie ograniczamy się tylko do głównych ćwiczeń, korzystamy z ćwiczeń akcesoryjnych.

Strongman. Widziałeś pewnie w telewizji na czym polega ta dyscyplina. I tak, jeżeli Cię to jara, i znajdziesz jakąś siłownię która posiada odpowiedni sprzęt to dlaczego nie? Mariusz pokazał, że można. I to w jakim stylu 🙂

Armwrestling. Siłowanie na rękę, niby niszowa dyscyplina sportowa. Jednak w skład Światowej Federacji Armwrestlingu wchodzą 42 państwa. Może nie wiesz, ale istnieją ćwiczenia pod tą dyscyplinę, które wykonuje się właśnie na siłowni.

Siłownia to nie tylko mięśnie.

Treningi pod dyscypliny siłowe naprawdę są ciekawe, wiele ćwiczeń akcesoryjnych czyni zabawę jeszcze lepszą. Nie jest też powiedziane, że trenując bardziej pod siłę nie będzie z tego sylwetkowych profitów. W końcu podnosisz coraz więcej, dobrze jesz, w efekcie mięśnie rosną.

Pamiętaj, że wcale nie musisz trenować pod mistrzostwa w danej dziedzinie, jeśli nie chcesz. Niektórzy lubią biegać, inni jeździć rowerem. Może Ty polubisz dźwiganie. Czemu to nie może być Twoja aktywność fizyczna? 🙂

7 Comments

Dodaj komentarz

  • Pokularna
    12 września 2017

    Mistrzostwa nie są dla mnie, ale powrót na siłownie planuję. Nawet dzisiaj byłam sprawdzic warunki na tej w nowym miejscu zamieszkania 😉 No zobaczymy jak to będzie.

    • Oski
      13 września 2017

      Będzie dobrze :), na nowej siłowni na początku bywa dziwnie to fakt, ale z czasem ją pokochasz, zapewniam !:)

  • Kolorowa dusza
    12 września 2017

    Uwielbiam chodzić na siłownię, dostaję powera 😀

  • Agnesssja
    12 września 2017

    Czekam na pełne zdrowie. Wtedy wracam na siłkę <3
    agnesssja.blogspot.com

  • Paulina
    12 września 2017

    Kiedy jeszcze trenowałam lekkoatletykę siłownia była nieodzowną częścią mojego treningu. Tak samo jak ciężkie tempowe treningi biegowe siłownia uczy dyscypliny i samozaparcia. Nie zawsze jest łatwo, ale kto powiedział, że tak będzie?

  • Natka!
    11 września 2017

    Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie 🙂
    Nigdy nie byłam siłowni.
    Pozdrawiam!

  • FitFemme
    10 września 2017

    To prawda. W każdej dyscyplinie jest jeszcze pełno poddyscyplin (o ile tak to można nazwać). Ja osobiście próbowałam wielu i dyscyplin jak i poddyscyplin, ale moje serce skradła siłownia i kulturystyka. Aczkolwiek jestem pewna, że jak ktoś będzie chciał uprawiać sport to i tak zawsze znajdzie coś dla siebie.