Loading
Stopnie – towarzysze drogi.

Stopnie – towarzysze drogi.

Lubię poniedziałki. Nowy tydzień to kolejne małe rzeczy do wykonania, pozwalające podążać dalej ku celowi. No bo niby kiedy zacząć jak nie po spokojnej, czasem wręcz leniwej niedzieli?

Kalendarz o pustych rubrykach stojący przy łóżku jest powodem przez który witam poniedziałek wcześniej niż inne dni. Poczucie kontroli jest na tyle uzależniające, że ciężko było by to porzucić na takim etapie. Nigdy jednak nie rezygnuje z rozsądku. Nie boje się skreślić z listy rzeczy do wykonania, gdy stwierdzę, że jednak nie jest to konieczne. Nie boje się również przełożyć sprawy na inny termin, gdy zajdzie taka potrzeba.

Stopnie wyrastają.

Nowy tydzień, nowe możliwości. Rozczarowanie jednak też jest elementem życia. Teza: „new is always better”, którą namiętnie wygłaszał Barney z „How I Met Your Mother” może się nie sprawdzić. Z prostego powodu. Tydzień może być po prostu słabszy. Wcale nie musi to oznaczać zejścia z obranej ścieżki. Wcale nie trzeba odpuszczać z powodu słabszego okresu. Świadomość, że takie okresy po prostu będą, połączona z umiejętnością nie zamartwiania się tym oraz znajomość mądrego przetrwania takich sytuacji to coś co chce doskonalić.

Stopnie pomijane.

Coraz bardziej widocznym faktem staje się dla mnie to, że z reguły, rzeczy, które chcemy wykonać z marszu zwykle przegrywają z tymi do których podchodzimy dalekowzrocznie. Bycie „w gorącej wodzie kąpany” nie jest mi cechą obcą. W zasadzie długo zajęło pokorze wejście w moje życie. Nieprzemyślane działania (często pod wpływem emocji) rzadko prowadzą do czegoś dobrego. Smutne, że ludzie choć przez chwilę nie zastanowią się czy aby na pewno opłaca się wrzucać od razu piąty bieg, czy może lepiej było by załatwić daną rzecz stopniowo.

Niekiedy praca, którą trzeba wykonać jest bardziej skomplikowana i rozłożona w czasie. Bywają też sposoby, aby przeskoczyć kilka stopni na raz. Najczęściej nie pozostają bez konsekwencji ;).

Do przyszłego MNIE.

Zapomnij o 100% angażu przez 100% czasu. To nie ma prawa wypalić. Z dyscypliną i konsekwencją, małymi krokami do przodu, nie tracąc głowy. Zatrzymując się co jakiś czas i mówiąc sobie: po coś jesteś w tym miejscu (etapie), potrafiłeś zajść aż tutaj, za Tobą długa droga, lecz przed Tobą jeszcze dłuższa. Pamiętaj, że trwałe i wartościowe rzeczy, nie powstają ot tak, po pstryknięciu palcami. Coś długotrwałego to coś co trzeba pielęgnować i kochać. Wielkim szczęściem jest, że masz już co pielęgnować. Doceń!

Piękne to:

Czy widziałeś, jak wznoszono ten wspaniały, imponujący budynek?

Cegła po cegle. Tysiące. Ale jedna za drugą.

A także worki z cementem, także jeden za drugim. I kamienie do fundamentów,                                    niewiele znaczące w zestawieniu z ogromem całości. I sztaby żelaza. I robotnicy,                                        pracujący dzień po dniu, zawsze o tych samych godzinach…

Widziałeś, jak się wznosił ten wspaniały imponujący gmach?…

Stworzyła go potęga rzeczy drobnych!

Josemaría Escrivá de Balaguer

10 Comments

Dodaj komentarz

  • Agnesssja
    20 listopada 2017

    Świetny wpis, będę tu częściej! 🙂

  • Dziewczyna z agencji
    19 listopada 2017

    Wolę konsumować życie mniejszymi łyżeczkami. Co nagle to po diable – mawiała moja babcia… wiem, że często nasza niecierpliwość psuje wszystko, ale kształtując tę cechę w sobie możemy naprawdę wiele osiągnąć. Powodzenia Oskar w dalszym zdobywaniu świata! Trzymam kciuki i zaglądam tu co jakiś czas aby kibicować 🙂

  • Agnieszka
    17 listopada 2017

    Też wychodzę z założenia że powoli, małymi kroczkami, można dojść do celu 🙂

  • Jull Krajewska
    17 listopada 2017

    Każdy sukces wymaga cierpliwości i systematyczności 🙂

  • Twój Hejter :*
    16 listopada 2017

    Czy ta drożdżówka na twoich plecach to efekt brania anabolików ? 🙂

    • Oski
      16 listopada 2017

      Nie ten etap :), jak coś się zmieni to dam znać :*

  • Zołza z kitką
    16 listopada 2017

    Ja tak lubię wtorki – bo właśnie wtedy zaczyna się mój tydzień 😉

  • Małgorzata Hert
    16 listopada 2017

    Świetny wpis, temat jakże bardzo ważny… chyba będę tu zaglądać częściej

  • Dziewczyna z agencji
    16 listopada 2017

    Każdy sukces ma za sobą ogrom pokonanych schodów. Warto być cierpliwym i nie zniechęcać się. Powodzenia w zdrowym dążeniu do celu Oskar 🙂

  • Mateusz
    15 listopada 2017

    Bardzo fajny wpis ziom :D. I masz racje coś długotrwalego trzeba kochać i pielegnować:), w moim przypadku jest to moja żona i dzieci 🙂