Loading
Temperatura – wpływ na sylwetkę.

Temperatura – wpływ na sylwetkę.

Temperatura zmienną jest.

Czas nie bierze jeńców, cały czas gna. Przyszła jesień, jeszcze niedawno wygrzewałeś mordkę na słońcu, teraz dzień za dniem zmagasz się z wiatrem i deszczem. I choć dla mnie jesień jest raczej twórczym okresem i całkiem ją lubię, to nadchodzi ona, nie ubłagalnie. Zima. Nawet się nie obejrzysz, a przyjdzie. Ba, już się czai za rogiem. Ah, te poranki. Droga do pracy czy szkoły nie będzie już tak przyjemna. Zamiast cieszyć się przyjemnym spacerem, będziesz obmyślał plan, jak najszybciej dostać się do mieszkania o bardziej przyjemnej temperaturze. Wtedy, najlepiej wskoczyłbyś do wyrka, z kocykiem i ciepłym napojem.

HU HU HA, zima zła?

Jeżeli jesteś statystycznym Polakiem, jest prawdopodobieństwo, że na zimę przybierasz troszkę na wadze, aby na lato znowu trochę zrzucić. W takim trzymaniu się w swoich widełkach nie ma broń Boże nic złego. Jest to też widoczne pośród bywalców siłowni, „w zimę masa, na lato rzeźba” czy „na lato będzie rzeźba, wypoci się ten tłuszcz”. A gówno się tam wypoci. Jak myślisz? Gdy się pocisz, kroplami ściekającymi z Ciebie jest tłuszcz? Proszę… To woda, która wróci na swoje miejsce natychmiast po spożyciu przez Ciebie szklanki wody (serdeczne pozdrowienia dla użytkowników pasów neoprenowych :D). Czy tymi wywodami chcę wykazać, że jest coś skuteczniejszego w walce z tłuszczem niż gorąc, żar i pot? Na pewno wiem co może stworzyć do tego lepsze warunki. Zimno. Zimno? Ochujałeś? Nie, czuje się spoko, pozwól, że coś Ci zaprezentuje.

Temperatura rzutuje.

Co jest Ci potrzebne do podgrzania wody, oprócz naczynia? Tak, energia. W postaci ciepła. Idźmy dalej, gdy temperatura otoczenia spada, obniżając Twoją temperaturę ciała (to oczywiste), czego potrzebuje Twój organizm aby wyrównać tą temperaturę i ją utrzymać? Tak, energii. Jak dostarczasz energię swojemu organizmowi? Prawdopodobnie jedzeniem. Więc zaczyna robić się jasne, że organizm „spala” kilokalorie, gdy chce się ogrzać.

Podobny efekt można uzyskać pijąc zimną wodę, zanim organizm ją wykorzysta, musi pierw ją podgrzać do odpowiedniej temperatury. Czy potrzebuje do tego energii? Spala kalorie? No, tak. Czy są to jakieś spektakularne ilości? Niekoniecznie. Czy w takim kontekście, zima może być lepszym środowiskiem do spalania kcal? Wydaje mi się, że może. Wydaje mi się również, że ta wiedza jest jak najbardziej do wykorzystania. Chyba zgodzisz się, że często sukces jest zbiorem małych cegiełek :).

Sypialniana temperatura.

We wcześniejszych wpisach, mogłeś między innymi przeczytać, że 3h przed snem raczej nie powinno się uprawiać sportu, czy łapać za pracę fizyczną. No właśnie, ale w sumie to dlaczego nie? Ponieważ te czynności powodują podwyższenie temperatury ciała, co potrafi dość skutecznie zakłócić nasz sen. Za razem, można wywnioskować, że nie do końca super pomysłem byłaby gorąca kąpiel tuż przed snem.

Do czego zmierzam? Optymalna temperatura w pomieszczeniu to 18 – 21 stopni Celsjusza (wtedy też sen jest najgłębszy). Dlatego tak ważne jest wietrzenie sypialni. W zimę też to obowiązuje! To, że pozamykasz wszystkie okna i odpalisz grzejniki na full (bo przecież zima), niekoniecznie wpłynie korzystnie na Twój sen. Może lepiej pójść w nieco inną stronę? Założyć grubsze skarpety i jednak uchylić te okno. Oczywiście, zamiast robić to na czuja, lepiej byłoby użyć termometru i podchodzić do tego obniżania stopniowo.

Ej ale w tytule nie ma nic o śnie. Tak, wiem. Jednak jakość snu ma wpływ na naszą regenerację, ale też na humor. Myślisz, że kiedy chętniej wybierzesz się na spacer? Będąc obolały i zły na cały świat? Czy może wyspany, zregenerowany i w super nastroju?

 

Nie bądź taki.

Będą tacy, którzy na wiosnę będą narzekać, że strasznie utyli przez tą straszną zimę.

A kiedyś było inaczej… Wielogodzinne walki na śnieżki, starania w postawieniu największego bałwana na dzielni czy to wdrapywanie się z sankami na szczyt górki, po jakże efektownym zjeździe nie pozwalały zbytnio utyć.

Kiedyś było mniej otyłych dzieci. No właśnie kiedyś…

A tak naprawdę zależy to tylko od osoby, z jakim bagażem zakończy sezon zimowy :).

Przecież spacery w zimę są takie klimatyczne. A temperatura? Uczucie zimna? Kwestia dobrania odpowiedniego ubioru. Tyle :).

12 Comments

Dodaj komentarz

  • Dziewczyna z agencji
    20 listopada 2017

    Oskar a może napiszesz coś o posiłkach ciepłych i zimnych, i ich wpływie na sylwetkę? Spotkałam się z opinią, że lepiej jeść zimne posiłki bo organizm potrzebuje więcej energii do ich trawienia, tym samym spala lepiej kalorie. Nie wiem czy to nie bujda na resorach. Ja osobiście jestem na diecie ogrzewającej organizm, bo mam wychłodzone organy wewnętrzne i one zwyczajnie przestają dobrze pracować. Masz jakieś doświadczenie w tym temacie? Możesz coś podpowiedzieć?

    • Oski
      20 listopada 2017

      Takie rzeczy mogą mieć jakiś tam (marginalny) wpływ :). Tak samo jak zimna woda, lecz nie obiecujmy sobie niewiadomo czego. Ale jeżeli pytasz o pokarm to warto mieć wiedzę o termicznym efekcie pożywienia. Mam w planach wpis na ten temat. W skrócie chodzi o to, że różne makroskładniki to różna ingerencja organizmu w utylizacje ich, co równa się temu, że więcej kalorii spalamy utylizując białko (jako makroskładnik). Czyli dla osoby, która chce podjąć próbę spalania tkanki tłuszczowej można zastosować podwyższenie białka w diecie, jako dodatkowy bodziec :).

      • Dziewczyna z agencji
        22 listopada 2017

        Czekam zatem na poszerzony wpis na ten temat 🙂

  • Pokularna
    1 listopada 2017

    Ja właśnie na zimę wracam na siłownię 😀 Trochę się boję, bo zimy nienawidzę, ale jestem też dobrej myśli 🙂

  • malaczi.blogspot.com
    30 października 2017

    O kurcze, ostatnio budzę się kilka razy w ciągu nocy – ale kompletnie nie zwracałam uwagi na temperaturę pokoju…może właśnie tu tkwi problem! Dziękuje! 🙂

  • Veronica Nowicka
    30 października 2017

    Bardzo mądry wpis! Zaczerpnęłam dawkę wiedzy 😀 dziękuję i pozdrawiam

  • emilia skucińska
    30 października 2017

    zgadzam sie … fajny wpis

    http://nouw.com/skucinska

  • Autotestrodzinny
    30 października 2017

    Auto test rodzinny pozdrawia i regularnie bedzie odwiedzal. Zapraszam do mnie.

  • Agnieszka
    29 października 2017

    U mnie waga pozostaje niezmienna przez cały rok, i niestety nawet okres świąteczny nie jest w stanie tego zmienić 😀